Zalewski: Od samych haseł jeszcze się nikomu nie poprawiło
W ostatnim czasie mamy swoistą
inflację propozycji wysuwanych przez związki
zawodowe. Był postulat ujawniania przez pracodawców
wynagrodzeń pracowników, kolejny dotyczył
wprowadzania zmian w umowach terminowych. Ostatnio
działacze wystąpili z pomysłem skrócenia
liczby godzin pracy, tak by przeciętny tydzień
pracy liczył ich 38. Wszystkie te propozycje mają
poprawić sytuację pracowników. Problem w tym,
że pomysły co chwilę podsuwane do publicznej
dyskusji nie przekładają się na to, co dzieje
się w firmach i na rynku pracy.