Czwartkowy wyrok SN to początek morderczego procesu. Zwłaszcza dla sędziów sądów powszechnych
Czwartkowy wyrok Sądu
Najwyższego stwierdzający, że Krajowa Rada Sądownictwa nie jest organem
niezależnym, a Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem w rozumieniu
przepisów unijnych, wywołał trzęsienie ziemi. A to dopiero początek
procesu, który może się zakończyć odwróceniem skutków tzw. reformy
sądownictwa przez Prawo i Sprawiedliwość. Procesu długiego i
morderczego. Zwłaszcza dla sędziów sądów powszechnych.