Andrysiak: Zdziecinniały wyborca poluje na Pikachu
Po polach i miastach ganiają dorośli ze smartfonami w rękach i wypatrują na ekranach
wirtualnych stworków zwanych pokemonami. W wieczorne
weekendy, w porze największej oglądalności, w
telewizjach lecą bajki dla dzieci. Społeczeństwo
odrzuca w debacie publicznej jakąkolwiek racjonalną
argumentację, wybierając emocje. Coś
łączy te trzy fakty? Owszem. Zdziecinnienie.