Clapham: Urok Corbyna
Jako Anglik z wielkim zainteresowaniem
obserwuję wybory lidera brytyjskiej Partii Pracy.
Żona twierdzi nawet, że to graniczy z obsesją
i że wolę wybory kierownictwa partii od jej
własnej delikatnej osoby. „Nikt w Polsce nie wie,
co się u was dzieje” – skarżyła
się, kiedy próbowałem wytłumaczyć
jej ostatnie perypetie tego politycznego dramatu. A zatem,
Drodzy Czytelnicy, spróbuję naświetlić
sytuację w słowach, które także
zadowoliłyby moją żonę.