Lepsze „payrolle” są już w cenach?
Inwestorzy potrzebowali kilku godzin, aby oswoić się z nową
rzeczywistością, jaką zafundował im wczoraj o godz. 13:45 Europejski
Bank Centralny. Szerzej o posunięciu ECB pisałem we wczorajszym
komentarzu popołudniowym. Niemniej zachowanie się wspólnej waluty w
kolejnych godzinach, a także dzisiaj rano, kiedy to otrzymaliśmy słabsze
informacje z Francji (większy deficyt w handlu zagranicznym i spadek
produkcji przemysłowej we wrześniu i wreszcie cięcie ratingu przez
S&P do AA z AA+, chociaż przy jednoczesnym podwyższeniu perspektywy
do „neutralnej”, co redukuje prawdopodobieństwo kolejnych rewizji w
kolejnych kilkunastu miesiącach), sugeruje, że decyzja ECB została już
zdyskontowana, a rynek nie wierzy w to, że Mario Draghi zdecyduje się na
kolejne działania w grudniu.