Bunt graczy. Stop Killing Games obrazuje nie tylko problemy graczy, lecz patologie całej sfery cyfrowej
Niejasne algorytmy, arbitralne kasowanie treści, blokowanie kont użytkowników pod wątpliwymi zarzutami i długi proces odzyskania profilu – to tylko niektóre z zarzutów, które padają pod adresem cyfrowych gigantów. Wątpliwe praktyki szybko dotarły również do świata gamingu. Normą stało się wypuszczanie na rynek gier wadliwych lub niedokończonych. To skutek drastycznego odchudzania zespołów deweloperskich, a jego głównymi ofiarami zostali testerzy. W konsekwencji twórcy „łatają” swoje gry tygodniami, a nawet miesiącami, sugerując się opiniami wściekłych fanów. Tym samym przerzucają część kosztów produkcji na klientów.