Jedlak: Ośli upór w gimnazjach
Polacy nie chcą gimnazjów. Ze świecą szukać tych, którzy myślą inaczej.
Przedstawiciele ministerstwa, którzy bronią tej instytucji jeśli nie z
przekonań, to przynajmniej „z urzędu”, powiedzą, że gimnazja nam się nie
podobają, bo mają złą prasę. Pisze się i mówi o nich źle, zwykle w
kontekście chuligańskich wybryków, w tym skierowanych przeciw
nauczycielom, prześladowania jednych nastolatków przez innych, czasem
prowadzącego do tragedii, zadziwiających alkoholowych ekscesów, niskiego
poziomu nauczania itd.