Klinger: Nauczyciele żyją w strachu, że ktoś doniesie do kuratorium. Przecież każdy Polak wie, jak uczyć...
- Dorośli kontrolują dziś każdy ruch dziecka w dzienniku elektronicznym. Reagują na każdy minus, spóźnienie, brak pracy domowej. Często zyskują w ten sposób iluzoryczne poczucie kontroli. Bo dziecko w domu i na lekcji, w grupie, to dwie różne osoby - mówi Ewa Klinger.