Ścieżka rowerowa jest dla rowerzystów, piesi mają chodnik
Pan Michał jechał na rowerze
ścieżką rowerową. – W pewnej
odległości zobaczyłem kobietę z
dziecięcym wózkiem stojącą pośrodku
ścieżki. Zdejmowała kurtkę,
jednocześnie rozmawiając przez telefon.
Zwolniłem, już chciałem zwrócić jej
uwagę, gdy nagle zza wózka wybiegło na
ścieżkę dziecko. Ledwie wyhamowałem. Nie
mogę zrozumieć, dlaczego ta kobieta
zaparkowała wózek na ścieżce dla
rowerów, ale gorsze jest to, że pozwoliła
małemu dziecku biegać w tym miejscu. To mi się
nie mieści w głowie. Przecież gdybym nie
zahamował, mógłbym je zabić! –
denerwuje się młody człowiek.