Wojciechowski: Memokracja w San Escobar
Z obecnym rządem można się
nie zgadzać, można go krytykować i mieć
mu wiele za złe, ale jedno trzeba mu uczciwie
przyznać – dostarcza i chleba, i igrzysk. Chlebem
powszednim są ukłony socjalne w stronę tych,
którzy do tej pory żyli na minusie, a teraz
widzą (i konsumują) same plusy.