Bolesław Rok: Firma to coś więcej niż maszynka do maksymalizacji zysków
- Menedżerowie i właściciele firm zaczynają dostrzegać ludzi dopiero
wtedy, gdy pojawiają się kłopoty z rekrutacją. Wcześniej wystarczyło dać
drobną premię i podwładni już byli szczęśliwi. A to się właśnie
zmienia. Nawet ci dobrze zarabiający odchodzą, gdy postrzegają kulturę
organizacyjną jako niszczącą ich rozwój nie tylko zawodowy, ale też
osobisty, gdy naruszane jest ich poczucie godności, brakuje
współuczestnictwa w przygotowywaniu zmian w firmie - mówi prof. Bolesław Rok.