Godusławski: Od słów do czynów [TWEET TYGODNIA]
Jeden chciał rąbnąć z marketu sprzęt
elektroniczny, drugiemu do ręki przykleiła się wiertarka, a jego
koledze po fachu 50 zł. To jeszcze nic, bo była sędzia postanowiła bez
płacenia posiąść spodnie. Trafił się i taki, któremu mało było miejsca
na dysku twardym komputera, więc zaczaił się na pendrive’y. Był też
jeden nienasycony, który ukradł kiełbasę.