Król: Jak żyć, Panie Premierze?
Męczą wszyscy biednego Donalda Tuska. Pojechał spotkać się z rolnikami, którzy doznali strat z powodu wiatrów i burz, a uprawiali paprykę. Rzeczywiście na tle przeciętnego losu polskiej wsi są to ludzie szczególni, bo chociaż próbowali się specjalizować, jednak jakby zapomnieli, że w rolnictwie bardzo wiele zależy od losu i pogody.