Polemika do wywiadu z Morawieckim. Nie Wokulski, a raczej Pinokio
Język anty-wolnościowy jest zwykle tym bardziej niebezpieczny, im wyższy tytuł naukowy posiada jego producent. Jeszcze gorzej, gdy posługuje się nim osoba piastująca najwyższe państwowe stanowisko. Mateusz Morawiecki, w wywiadzie zatytułowanym „Nie jestem Wallenrodem. Raczej Wokulskim” z dnia 28-30.12.2018, przedstawił szokujące stwierdzenia na temat polskiej transformacji, które poparł zmanipulowanymi przykładami. Co gorsza, posłużył się przy tym językiem, do złudzenia przypominającym język środowisk skrajnych, które upatrują się zbawiennej roli państwa w rozszerzaniu swojej kontroli i arbitralnej władzy polityków w gospodarce. Mając świadomość zagrożenia, do jakiego może prowadzić triumf nieprawdy i emocji nad faktami, trzeba się im przeciwstawiać.