Impresje pozjazdowe, czyli dlaczego radcy nie powinni się nawzajem obrażać
O nadzwyczajnym zjeździe radców
prawnych, który odbył się 10 listopada w Warszawie, napisano już prawie
wszystko. Dało się zauważyć wyraźnie dwa trendy. Pierwszy – kształtowany
przez inicjatorów zjazdu – z którego wynika, że radcy prawni nie
szanują demokracji, że małe izby nie mają w samorządzie nic do
powiedzenia, a wszystkie karty rozdaje wielka Warszawa. I drugi –
pozostałych izb, które zostały zaskoczone wydarzeniem – że proponowany
porządek obrad był nietrafiony, a sam zjazd zwołano bez potrzeby.