To też jest o praworządności: Wyrok ws. karpi [KOMENTARZ]
Wiem, co usłyszę. Znajdzie się ktoś, kto powie mniej więcej tak: „Tyle się dzieje. Walka o praworządność za pośrednictwem budżetu UE (lub o suwerenność mimo budżetu EU)*, niechlubne (głęboko słuszne)* orzeczenie SN w sprawie drukarza z Łodzi, próby wpływania na sędziów (zapewnienia profesjonalnych standardów)* w sprawie Romana Giertycha, że o haniebnym (użytecznym dla społeczeństwa)* projekcie zmian w ustroju NSA nie wspomnę. A ty ciągle o zwierzątkach”. To i tak będzie postęp, bo w przekonaniu większości nie tylko Polaków zwierzątkiem jest piesek oraz kotek, krowa i norka niekoniecznie, a już na pewno nie ryba. A ja znowu o niej.