Kary dla posłów za nieobecność na głosowaniu. Schetyna: Nie będzie żadnej taryfy ulgowejKara zawieszenia i kara finansowa musi dać poważny impuls do tego, żeby w tak ważnych głosowaniach nie szukać usprawiedliwień i być zawsze na miejscu - powiedział w sobotę lider PO Grzegorz Schetyna, odnosząc się do nieobecności posłów opozycji na głosowaniu ws. dołączenia do porządku obrad projektu ustawy sądowej.21 grudnia 2019
Kosiniak-Kamysz wzywa Dudę do zawetowania nowelizacji ustaw sądowychChcę wezwać prezydenta Andrzeja Dudę do zawetowania nowelizacji ustawy sądowej, żeby zastanowił się i nie słuchał poleceń partyjnych - powiedział w sobotę szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Podkreślił, że on sam, jako prezydent, na pewno by ustawę zawetował.21 grudnia 2019
Posłowie PiS chcą wprowadzić możliwość złożenia sędziego z urzędu. Projekt już w SejmiePosłowie PiS złożyli w czwartek projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych, Sądzie Najwyższym i innych ustaw, który wprowadza m.in. możliwość złożenia sędziego z urzędu - poinformowali na konferencji prasowej w Sejmie Jan Kanthak, Sebastian Kaleta i Jacek Ozdoba.12 grudnia 2019
Wszystko co musicie wiedzieć o ustawie o ustroju sądów powszechnych. Jak jest i jak ma byćTo ustawa będąca swoistą konstytucją dla sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych (sądy wojskowe, administracyjne czy Sąd Najwyższy działają na podstawie innych przepisów). Ustawa określa, jak sądy są zorganizowane, finansowane, kto nimi kieruje, a kto czuwa nad tym, by cała machina działała sprawnie. Bo sądy, choć niezależne, nie są zawieszone w próżni. Merytoryczny nadzór sprawuje nad nimi Sąd Najwyższy (czyli, mówiąc obrazowo, dba o jakość wydawanych orzeczeń), a administracyjny – minister sprawiedliwości (tzn. dogląda warunków pracy i sposobu zarządzania jednostkami). W tym drugim przypadku wbrew pozorom nie chodzi tylko o zapewnianie sądom odpowiedniej liczby biurek w wyremontowanych budynkach czy właściwej obsady w sekretariatach. Środowisko sędziowskie od lat przekonywało, że ministerialny nadzór to fortel, za pomocą którego politycy mogą wywierać wpływ na to, jak orzekają sędziowie. Bo mając władzę decydowania o podziale pieniędzy czy kontrolowania sądowych statystyk, stają przed pokusą uzależnienia od siebie prezesów sądów o giętkim kręgosłupie. Takich, których symbolem stał się sędzia Milewski. Dlatego też sędziowskie stowarzyszenia opowiadały się za tym, aby nadzór administracyjny nad sądami powszechnymi przejął SN. Ale kolejni szefowie resortu sprawiedliwości nigdy nie zamierzali w tej kwestii ustąpić. Wręcz przeciwnie, raczej sami dążyli do rozszerzenia swojej kontroli nad sądownictwem.21 lipca 2017