Nie wolno samodzielnie podłączać się do sieci energetycznej
Pan Paweł jest nieźle sytuowanym
młodym człowiekiem. A jednak zdarzyła mu
się taka historia: wrócił pewnego dnia do domu
i okazało się, że wyłączono mu
prąd. Dlaczego? Nie zapłacił rachunków.
– Rzeczywiście, zapomniałem –
przyznaje. – Zwykle płacę w terminie, tym
razem jednak rachunek gdzieś się zapodział,
zlekceważyłem też wezwanie do zapłaty.
Zadzwoniłem na infolinię zakładu
energetycznego, dowiedziałem się, o jaką
kwotę chodzi, zapłaciłem od ręki
zaległości przelewem i dodatkową
opłatę „za ponowne
podłączenie”. Kiedy jednak dowiedziałem
się, że na światło w domu mogę
liczyć dopiero pojutrze, poszedłem do skrzynki,
zerwałem plombę i podczepiłem
odłączone kabelki. Monterzy nie pojawili się
do tej pory, zastanawiam się jednak, czy coś mi
grozi za takie postępowanie.