Andrzej Szahaj o wspólnocie i wolności [FELIETON]
W wypowiedziach różnych polityków oraz w tekstach programowych niektórych partii pojawia się od czasu do czasu pojęcie wspólnoty. Sugeruje się w nich, że utraciliśmy w Polsce poczucie wspólnotowości i najwyższa pora, aby coś z tym zrobić. W tle tych wypowiedzi kryje się przekonanie, że wspólnota jest czymś cennym. W odróżnieniu od niektórych krytyków owych tęsknot do wspólnoty, wyprowadzających swoją niechęć z ultraliberalnej wizji politycznej (jak np. prof. J. Majcherek, stały publicysta „Gazety Wyborczej”), uważam, że jest w nich coś dobrego. Zgadzam się z nimi, że wspólnota jest rzeczą cenną i warto ją chronić czy budować. W tym też sensie zgadzam się z tym rysem myśli konserwatywnej i – co ciekawe – myśli lewicowej, w którym akcentowało się rolę wspólnoty jako pożądanego środowiska życia człowieka.