Styczyński: Prywatność? Na co to komu?
Amerykanie składają dużo głupich pozwów. Brak instrukcji, że w
samochodzie zawsze trzeba trzymać ręce na kierownicy,
szok wywołany faktem, że kawa w Starbucksie jest zbyt
gorąca lub zawiera zbyt mało mleka albo zarzut o
„plagiatowanie” ciszy w swoim utworze przez jednego
z muzyków.