Zbyt zdrowi dla szpitala, zbyt chorzy do domu. Niepewna przyszłość po COVID-19
Rośnie liczba osób kierowanych do zakładów opiekuńczo-leczniczych w trybie pilnym. To pacjenci po przebytym COVID, którzy nie mogą dłużej zajmować łóżek szpitalnych, ale wciąż wymagają intensywnej opieki i nadzoru lekarskiego. Stanowią już połowę, a niekiedy i trzy czwarte przyjmowanych do takich placówek – mówią DGP ich dyrektorzy. Osoby takie mają powikłania zakrzepowe, odleżyny, zaostrzone choroby współistniejące czy zakażenia (skutek uboczny intensywnej antybiotykoterapii). Wymagają zwiększonej liczby badań.