Zakupy internetowe: Termin odstąpienia liczymy od otrzymania ostatniej rzeczy
Pani Barbara kupiła w sklepie
internetowym mopa parowego, sokowirówkę i rower
stacjonarny. Pierwszy z towarów dostała już po
dwóch dniach, kolejne sukcesywnie piątego dnia i po
dwóch tygodniach. Gdy następnego dnia po odebraniu
ostatniego przedmiotu postanowiła odstąpić od
umowy, powiedziano jej, że termin już
upłynął. – Czy jest to zgodne z prawem
– pyta czytelniczka.