Dla emigranta dorabiającego w Polsce ważny jest certyfikat rezydencji
Pani Justyna mieszka na Węgrzech, gdzie
pracuje i rozlicza się z fiskusem. Jednocześnie w
2014 r. wznowiła współpracę z polskim
wydawnictwem. Po dłuższym czasie zdziwiona
dowiedziała się, że z jej wypłaty
potrącane jest 20 proc. daniny. Wydawnictwo
tłumaczy, że nie przekazała im
węgierskiego certyfikatu rezydencji, więc
miało taki obowiązek. – Czy to prawda, a
jeśli tak, to jak dalej powinnam postąpić
– zastanawia się pani Justyna