Nord Stream 2 nie dostał taryfy ulgowej
Furtka dla Gazpromu, by ominąć unijne przepisy
pozostanie zamknięta – zdecydował niemiecki regulator. W piątek
potwierdziły się doniesienia, o których pisaliśmy już w DGP: niemiecka
Federalna Agencja ds. Sieci Przesyłowych (BNetzA) ogłosiła, że Nord
Stream 2 nie zostanie wyłączony spod rygorów unijnej dyrektywy gazowej. O
wyjątek taki wnioskował operator gazociągu, spółka Nord Stream 2 AG, w
którym pakiet kontrolny ma Gazprom. Jak uzasadniła BNetzA,
możliwość zawieszania przepisów dyrektywy dopuszczona jest tylko w
przypadku gazociągów, które zostały zbudowane przed jej wejściem w życie
w maju ub.r. Budowa Nord Streamu ma się zakończyć według obecnych
planów najwcześniej pod koniec 2020 r. Jego operator dążył jednak do
tego, by uznano, że w sensie ekonomicznym gazociąg został już
zrealizowany, argumentując, iż przed terminem wejścia w życie dyrektywy
gazowej zostały podjęte wszystkie kluczowe decyzje finansowe i
inwestycyjne.