Sikora: Otwarta wojna na linii NFZ - minister zdrowia
Na linii NFZ- resort zdrowia iskrzy. I to coraz bardziej. To już nie są
towarzyskie plotki o konflikcie. To otwarta wojna. Nie chodzi o spory
kompetencyjne. Teraz w grę wchodzą pieniądze. I to duże, bo prawie
miliard złotych. Środków tych NFZ potrzebuje na sfinansowanie leczenia
osób nieubezpieczonych, ale z prawem do świadczeń, czyli np. dzieci. W
tegorocznym planie fundusz przewidział na ten cel zaledwie 217 mln zł.
Skąd różnica? To efekt wprowadzenia w styczniu systemu eWUŚ, dzięki któremu NFZ dowiedział się o skali problemu. Tyle, że minister zdrowia
pieniędzy na pokrycie różnicy nie ma. W efekcie NFZ płaci
świadczeniodawcom za leczenie nieubezpieczonych z własnych środków. I
koło się zamyka.