Wystarczy jeden toksyczny rodzic, by nauczyciele myśleli o zmianie pracy
Bo nikt nie uczy ich kontaktów z klientem, który przychodzi na wywiadówkę z awanturą. Dostałam kilka e-maili od rodziców studentów pierwszego roku weterynarii
z pytaniem, kiedy będzie wywiadówka. Odpowiedziałam, że natychmiast,
jak tylko przedstawią mi oświadczenia dzieci, że się na to zgadzają –
opowiada wykładowczyni z warszawskiej SGGW.