„Kaputt” Malapartego. Rzecz o krwawym krachu pewnego totalitarnego złudzenia„Kaputt” Curzia Malapartego to nie jest historia rozliczeniowa ani wyznanie grzechów. Diabli wiedzą, co to takiego. Tak: diabli, bo to książka demoniczna.Piotr Kofta•08 maja 2021
Dla porządku w Europie nie ma niczego bardziej niebezpiecznego od skrzywdzonego WłochaPoczucie krzywdy to u Włochów stan naturalny, jednak czasami mają dla niego dobre usprawiedliwienie. Od połowy XX w., ilekroć gospodarka popadała w tarapaty, tamtejszy rząd przeprowadzał dewaluację lira (czyli po prostu go dodrukowywano) i towary z Półwyspu Apenińskiego natychmiast taniały. Co pobudzało eksport i nakręcało koniunkturę. Nie przejmowano się też zbyt wysoką inflacją, dopóki szedł z nią w parze wzrost gospodarczy. Jednak od kiedy Italia weszła do strefy euro, gospodarka kraju popadła w stagnację. Która trwa do dziś. Obywatele mieli więc prawo poczuć się oszukani, bo przecież nikt ich nie ostrzegał, że takie mogą być konsekwencje posiadania zbyt mocnego pieniądza.Andrzej Krajewski•09 grudnia 2016