Sweter zastąpił sweter. Ministerstwo Spraw Zagranicznych staje się raczej zbędne [OPINIA]
Krytycy byłego szefa
MSZ Jacka Czaputowicza przekonują, że pierwszą decyzją, którą podjął,
wprowadzając się do gabinetu po Witoldzie Waszczykowskim w al. Szucha,
było przywrócenie prenumeraty „Gazety Wyborczej”. W tym sensie nowy szef
polskiej dyplomacji okazał się twardzielem. Jak sam zresztą mówi w
pierwszym zdaniu pożegnalnego wywiadu, którego udzielił
„Rzeczpospolitej”: „trudno mu się zgodzić” z tezą, że pozostawał
ministrem – jak to się mówi – malowanym.