Od wyborów do wyborów. Rozważania o polskiej polityce
Mam takie przedziwne szczęście w życiu, że lwia część moich znajomych to ludzie niepozbawieni rozumu i sumienia (Bogu dziękować!). Raczej, chociaż ze szlachetnymi wyjątkami, zwolennicy PO. Ich bóle fantomowe, związane z rządami formacji, na którą zagłosowali, znam świetnie – z lat PiS.