Koniec taniego latania
Wszystko wskazuje na to, ze po latach prosperity i żywiołowego rozwoju, tanie lotnicze stracą swój największy atut – przewożenie pasażerów za niewielkie pieniądze. Jak obwieścił we wtorek Michael O’Leary, szef linii Rynair, jednego z największych tanich przewoźników na świecie, jego linia lotnicza będzie zmuszona podnieść ceny biletów, jeśli cena baryłki ropy utrzyma się na poziomie 130 dolarów za baryłkę. A to, według O’Learego, oznacza koniec taniego latania.