"Impuls nazywa się 27:1". Leszek Miller o przyczynach spadku notowań PiS
- Nawet wyborcy PiS są coraz bardziej zaniepokojeni tą olbrzymią falą
żenady i niekompetencji - stwierdził Leszek Miller, komentując niedawny
sondaż partyjny, w którym po raz pierwszy od wyborów w 2015 roku PO
wyprzedziła PiS. Zdaniem byłego premiera, punktem zwrotnym dla
sondażowego poparcia wobec rządzących była nieudana próba storpedowania
przez rząd Beaty Szydło reelekcji Donalda Tuska na stanowisko
przewodniczącego Rady Europejskiej. - To jest początek. Ludzie
zobaczyli, że Polska przegrywa, a jednocześnie rządzący twierdzą, że to
wielkie zwycięstwo. Według Millera, Jarosław Kaczyński musi teraz
"wywołać przyrost wdzięczności" w społeczeństwie, albo dymisjonując
niepopularnych ministrów, albo rozdając pieniądze.