Sellin: Trzeba szukać złotego środka między prawami twórców i konsumentów
W piątek wchodzi w życie duża nowelizacja prawa autorskiego, która
dotyczy m.in. tzw. wyjątku edukacyjnego, czyli prawa do bezpłatnego i
bezlicencyjnego wykorzystania dzieł, np. filmów, książek czy artykułów
prasowych w procesie nauczania. Wersja przyjęta przez Sejm - która
nadaje to prawo wyłącznie "instytucjom oświatowym", tj. m.in.
przedszkolom, szkołom (zarówno państwowym jak prywatnym), schroniskom
młodzieżowym, ogniskom artystycznym, uczelniom czy jednostkom naukowym,
ale już nie obejmuje bibliotek "niepedagogicznych", muzeów, archiwów ani
organizacji pozarządowych - nie podoba się rzecznikom otwartej
edukacji.