Tylko dwa państwa Unii chętniej niż Polska delegowały kobiety na unijnych komisarzy
Ursula von der Leyen jeszcze przed wyborem na przewodniczącą KE
zapowiedziała, że jej Komisja w połowie będzie się składać z kobiet. Jak
mówiła, jeśli kraje same nie zaproponują wystarczającej liczby pań, nie
zawaha się poprosić stolice o nowe nazwiska. Sama von der Leyen jest
pierwszą kobietą na tym stanowisku.