Kryszkiewicz: Pewność prawa czy prawo do wypicia latte przez sędziego [Komentarz]
Rządzący już nieraz pokazali, po co
było im przejęcie Trybunału Konstytucyjnego. Nikomu chyba nie trzeba
przypominać wielu wniosków, które kierowano do TK tylko po to, aby
potwierdzić, że racja leży po stronie PiS. A jak już takiej potrzeby nie
było, były one albo wycofywane, albo trafiały do zamrażarki prezes
Julii Przyłębskiej. Do tej puli zaliczyć należy najnowszy wniosek posłów
PiS złożony do TK w zeszłym tygodniu. Jego cel jest jeden:
potwierdzenie przez trybunał, że listy poparcia kandydatów do Krajowej
Rady Sądownictwa powinny pozostać tajne. Tak jak życzy sobie tego
partia.