Tejchman: Na dworze króla. Jarosław Kaczyński jak Filip II [OPINIA]
Wielki patriota, niestrudzenie
pracujący dla swojej ojczyzny. Nieszukający
osobistej korzyści, lecz dobra kraju. Walczący z
patologiami. Dostrzegający bolączki trapiące
zwykłych ludzi, ale i jedyny mający ogląd
całości spraw państwowych. Jedyny zdolny do
podjęcia wiążących decyzji.
Utrzymujący kontrolę nad otoczeniem nie tylko
autorytetem osobistym, ale również dzięki
pewnej aurze tajemniczości. Dzięki temu, że
tylko w jego gabinecie zbiegają się wszystkie nitki
władzy.