Suchodolska: Internet nie jest niczyj, a easy riders już nie ma
I znów przez świat niesie się jęk oburzonych internautów: firma Google, wielki zdrajca, kolaboruje z amerykańskimi służbami specjalnymi. Zamiast stać na straży niezależności internetu, pracuje nad rozwiązaniami technologicznymi, które mają ułatwić lokalizację i inwigilację podejrzanych osobników. Albo namierzenie kontrabandy, którą ktoś gdzieś przemyca, łamiąc prawo czy choćby zagrażając interesom ekonomicznym Stanów Zjednoczonych.