Petru: Rok inflacji, drogiej ropy i żywności
Część ekonomistów spodziewała się, że kolejna faza kryzysu objawi się w rosnącej inflacji. Jednak obecny wzrost cen nie jest wynikiem poluzowania ilościowego prowadzonego przez główne banki centralne. To, co się dzieje na rynkach światowych, to efekt dwóch czynników: wzrostu cen żywności spowodowanego mniejszą niż w poprzednich latach podażą i wzrostu cen ropy z powodu rewolucji na Bliskim Wschodzie. Oba czynniki mają charakter przejściowy, pod warunkiem oczywiście, że nastąpi w miarę szybki powrót do równowagi. A to jest wysoce niepewne.