Dawstwo to co innego niż adopcja [WYWIAD]
-Bałam się, że wkrótce nie będę miała prawa decydować o tym, kto urodzi dziecko z moich zarodków. Dlatego w zeszłym roku przeniosłam je do kliniki w Czechach, w której zostały zniszczone - mówi Anita Fincham, menedżerka w Fertility Europe, ogólnoeuropejskiej organizacji reprezentującej i wspierającej stowarzyszenia pacjentów z niepłodnością.