Stowarzyszenie "Przyjazna Szkoła" ma rozliczać pieniądze, a je zabiera. I działa zgodnie z prawem
Remont, audyt, przeprowadzka, choroba prezesa
– tyle słyszą dyrektorzy szkół, gdy
wydzwaniają do Stowarzyszenia Przyjazna Szkoła z
prośbą o rozliczenie pieniędzy zebranych z 1
proc. na ich placówkę. Niektórzy
dopraszają się tak od trzech lat. Mimo to
stowarzyszenie działa i nic mu nie można
zrobić.