Kamil Bednarek: Z anonimowego Kamila stałem się "tym Bednarkiem"
Jak było źle, to sobie myślałem, że to cena, którą trzeba zapłacić za
szansę jedną na milion, a mi się taka trafiła. Bo przecież, na co dzień
nie zdarza się, żeby pójść gdzieś, tak jak ja do "Mam talent", zaśpiewać
trzy piosenki i zacząć spełniać swoje marzenia. Robić to, co się kocha,
utrzymywać się z tego i dawać innym masę energii, tak jak się dzieje na
moich koncertach. To nie jest dla mnie zwykłe śpiewanie i zabawa. Czuję
się dzięki nim bardzo potrzebny, bo wiem, że daję swoim słuchaczom
energię - mówi Kamil Bednarek.