"Dwa życia" - recenzja
Choć akcja „Dwóch żyć” toczy się w okresie upadku muru berlińskiego,
bohaterów wciąż blokują bariery broniące dostępu do historycznej prawdy.
Film Georga Maasa sprawia wrażenie, jakby zrealizowano go w trakcie
trwania godziny duchów. W ekranowym świecie trupy wypadają z szaf, a po
korytarzach snują się bezwolnie widma przeszłości.