Energetyka się zazielenia, ale wciąż zbyt wolno
Wytwarzanie prądu na świecie w coraz większym stopniu opiera się na wietrze i słońcu – wynika z najnowszego raportu think tanku Ember, który zebrał dane z 48 krajów, gdzie wytwarza się ponad cztery piąte globalnej produkcji energii. W pierwszym półroczu 2020 r. te dwa źródła osiągnęły wspólnie 10 proc. W pięć lat ich udział się podwoił. Do liderów należą Niemcy, gdzie z wiatru i słońca wytwarza się ok. 42 proc. prądu. Polska z ok. 14 proc. lokuje się ponad światową przeciętną, ale poniżej unijnej, przekraczającej 20 proc.