Sadowski o PGNiG: Wynagrodzenie powinno wynikać z efektów pracy, a nie z autorytarnego „nam się należy”
Organizacje związkowe Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa
(PGNiG) wszczęły spór zbiorowy z powodu odrzucenia ich żądań przez
pracodawcę. Związkowcy żądali wzrostu wynagrodzeń o 6 proc. w tym roku,
zwiększenia kwoty bonów dla pracowników do 2000 zł oraz wypłaty premii
dla pracowników co w praktyce oznacza 14 pensję. Zdaniem Andrzeja
Sadowskiego z Centrum im. Adama Smitha, podwyżki w sytuacji, kiedy firma
walczy o pozycję na rynku, byłby nierozsądną decyzją.