Lobbing w energetyce, czyli o tym jak duży może więcej
Ostatnie lata to rozkwit prymatu wpływów politycznych i lobbingu w
sektorze energetycznym nad wiedzą inżynierską, a czasami też i zdrowym
rozsądkiem. Wydaje się nawet, że „obudzono śpiącego potwora” i sam
pierwszy plan zmian technologicznych i „zielonej Europy” zaawansowanej
technologicznie zaczął żyć własnym życiem, a emisja CO2 stała się
wyzwaniem całego „sektora przemysłowego”, integrującego nowe firmy
przemysłowe, ale też i konsultantów, finansistów i prawników
generujących lobbystyczne pomysły z prędkością światła.