Rodzina nie odpowiada za długi ubezwłasnowolnionego
Mój syn jest chory psychicznie, ma
zdiagnozowaną schizofrenię – żali
się pani Maria. – W czasie ataków choroby
robi rzeczy, których potem nie pamięta. Jego hobby
to zaciąganie kredytów i pożyczek. Kiedy
się o tym dowiedziałam, postanowiłam go
ubezwłasnowolnić, ale to nic nie zmieniło.
Wczoraj okazało się, że znowu był w banku
i zaciągnął kolejny kredyt. Co się
stało z pieniędzmi, nie wie. Za każdym razem
windykatorzy dzwonią i żądają
zapłaty ode mnie. Dotychczas byłam tylko
matką, teraz jestem także opiekunem prawnym. Co ja
mam zrobić – pyta czytelniczka