Wielki biznes nie musi dbać o klientów. Za straty zapłacą podatnicy
Wielki biznes jest wielki, bo służy
ludziom. Nawet największy koncern straci
władzę i wpływy, gdy straci klientów
– zakładał w 1957 r. guru klasycznego
liberalizmu Ludwig von Mises. Nazbyt optymistycznie. Nie
przewidział, że w ciągu kolejnego
półwiecza wielki biznes nauczy się, że
odpływ klientów nie jest problemem, bo wynikłe
z niego straty mogą pokrywać podatnicy.