Kołchozowy spryt już nie pomoże Łukaszence
Kołchozowe pochodzenie dawało Łukaszence przewagę. Przeciwnicy nim gardzili i nie doceniali go. I zwykle z nim przegrywali. Radził sobie, dopóki był popierany. Ale gdy w dojrzewającym politycznie społeczeństwie znalazła się masa krytyczna, pogubił się, stracił pewność siebie, a utrata władzy stała się kwestią czasu.