Pociski do utrzymania Kurskiej Republiki Ludowej [OPINIA]
Zgoda USA na użycie pocisków balistycznych bardzo krótkiego zasięgu ATACMS i manewrujących storm shadow i scalp na terenie Rosji to absolutne minimum, aby Ukraina mogła pozostać z jakimikolwiek kartami przetargowymi na ewentualne rozmowy o rozejmie. Tą kartą będzie to, co Kijów zawojował latem 2024 r. w obwodzie kurskim. Zachodnie pociski mają być używane właśnie w nim. Nie w obwodzie briańskim czy biełgorodzkim. Nie w Woroneżu czy Tambowie. Ani nie w Krasnodarze czy Rostowie nad Donem. Jeśli do zaprzysiężenia nowego prezydenta USA uda się utrzymać te kilka powiatów wokół Sudży, a Donald Trump zażąda zamrożenia walk na obecnej linii rozgraniczenia, Wołodymyr Zełenski zostanie z kawałkiem Federacji Rosyjskiej na stanie. I w tym mają pomóc mu pociski z USA, Wielkiej Brytanii i Francji.