Kiedy akcja staje się papierem wartościowym
Źródłem sprawy był pozew, jaki przeciwko spółce akcyjnej P. wytoczył
Andrzej G., jeden ze wspólników. Domagał się wydania dokumentów blisko
42 tys. akcji imiennych dwóch serii i 50 akcji na okaziciela. Wszystko
zaczęło się od uchwały walnego zgromadzenia akcjonariuszy o podwyższeniu
kapitału zakładowego spółki. Część z nowo wyemitowanych akcji objęli
dotychczasowi wspólnicy, w tym Andrzej G. – za gotówkę lub aporty
rzeczowe w postaci nieruchomości. Mężczyzna po pewnym czasie złożył
innemu akcjonariuszowi – Zbigniewowi G. ofertę sprzedaży pakietu akcji
imiennych, którymi dysponował, za 18 mln zł. Złożył też drugą ofertę –
tym razem kupna akcji za 17 mln zł.