Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Iran jest na wojnie z Ukrainą

18 października 2022
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Sprzedaż dronów i pocisków balistycznych oraz obecność żołnierzy dywizji al-Kuds na południu Ukrainy zmienia wymiar konfliktu. Teheran musi się liczyć z konsekwencjami swojego wsparcia dla Rosji

Większość ataków na miasta i infrastrukturę ukraińską w ostatnich tygodniach dokonywanych jest za pomocą broni, którą Rosja kupuje od Iranu. Wczoraj na centrum Kijowa spadały drony kamikaze – Shahed-136 (Rosjanie przemalowali je na Gerań-2). Podobnie było w innych miastach, w tym w portowej Odessie. Część maszyn udaje się zestrzelić obronie powietrznej. Ukraińcy chwalą pod tym względem polskie zestawy przeciwlotnicze.

Rosjanie zamierzają jednak przejść o szczebel wyżej we współpracy z Teheranem. Jak podaje prasa w USA, chcą kupić pociski ziemia–ziemia Fateh 110 i Zolfaghar. Ich zasięg to 300 i 700 km. Głowica może pomieścić ważący 500 kg materiał wybuchowy. To rodzi poważne konsekwencje polityczne, bo Iran będzie miał poważny wkład w uderzanie w ukraińskie cele cywilne. Między innymi dlatego szef MSZ tego kraju oficjalnie zaprzecza, by do Rosji dotarły jakiekolwiek dostawy wojskowe. – Islamska Republika Iranu nie dostarczyła i nie dostarczy żadnej broni do użycia w wojnie na Ukrainie – powiedział Hossein Amir-Abdollahian, gdy po raz pierwszy pojawiły się doniesienia prasowe o dronach. – Publikowane informacje, jakoby Iran przekazywał Rosji drony, są upolitycznione i krążą wśród zachodnich źródeł. Nie dostarczyliśmy broni żadnemu z krajów będących stronami konfliktu – powiedział wczoraj rzecznik irańskiego MSZ Naser Kanaani.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.